Witajcie moje Drogie, jak Wam minal kolejny grudniowy weekend? U mnie robi sie coraz zimniej, poranki sa nie do zniesienia, a obowiazek opuszczenia cieplutkiego lozeczka wpedza mnie w depresje... Nawet w zeszly piatek skusilam sie na kupno cieplej czapki, co do mnie nie podobne :) Taki niespecjalny nastroj rowniez zdominowal moje codzienne makijaze - oczy? tylko roztarta kreska i tusz do rzes...
Wczoraj jednakze nadarzyla sie przemila okazja by cos tam ciekawszego zmalowac - urodziny mojej przyjaciolki. Postanowilam uzyc jedynie moich malych nowostek z Evil Shades, ktore W KONCU! do mnie dotarly (bo czekalam na nie ladnych pare tygodni). Mam zamiar w calosci poswiecic notke o tym co to za firma oraz jakie kolorki wyprobowuje, ale dzis pokaze Wam moj pierwszy makijaz nimi wykonany... Oraz Kiciusie :) Czyz nie sa boskie?
Read More
Wczoraj jednakze nadarzyla sie przemila okazja by cos tam ciekawszego zmalowac - urodziny mojej przyjaciolki. Postanowilam uzyc jedynie moich malych nowostek z Evil Shades, ktore W KONCU! do mnie dotarly (bo czekalam na nie ladnych pare tygodni). Mam zamiar w calosci poswiecic notke o tym co to za firma oraz jakie kolorki wyprobowuje, ale dzis pokaze Wam moj pierwszy makijaz nimi wykonany... Oraz Kiciusie :) Czyz nie sa boskie?


