Saturday, 25 August 2012

Atlas Do Makijazu Synesis - Recenzja

   Witajcie Kochane, tak jak obiecalam przychodze do Was z recenzja jednego z produktow, ktory jakis czas temu dostalam do przetestowania. Nie wspominalam Wam jeszcze, ale nawiazalam wspolprace z firma Synesis, ktora za posrednictwem Pani Joanny przeslala mi dwa produkty: pelnowymiarowy Atlas Do Makijazu oraz probke Szlachetnego Pudru. Dzis jednakze skupie sie tylko i wylacznie na tym pierwszym, ktory testuje juz od dawna, zarowno na sobie jak i klientkach. Bedzie cos od producenta, cos ode mnie oraz kilka zdjec, wiec zapraszam :)

Od Producenta:

Atłas do profesjonalnego makijażu. 
Działanie: perfekcyjny makijaż przez 12 godzin. Wystarcza na 100 aplikacji.
Synesis wyrównuje niedoskonałości skóry, idealnie wygładza twarz i utrzymuje makijaż do 12 godzin w idealnej kondycji bez konieczności poprawek. Wzbogacony aktywnym tri-peptydem, który działa przeciwzmarszczkowo.
Efektem działania Atłasu do makijażu jest aksamitnie wygładzona cera oraz optyczne wyrównanie wszystkich niedoskonałości skóry (bruzd, zmarszczek). Atłas do makijażu gwarantuje utrzymanie makijażu aż do 12 godzin, zapewnia również efekt zmatowienia – twarz nie świeci się i nie wymaga poprawiania makijażu.
Produkt do wykonania profesjonalnego makijażu – stosowany przez wizażystów. 

Zrodlo: www.synesis.pl


Aktywny skladnik Tripeptyd:
   Tripeptyd to 'inteligentne' bialko zbudowane z trzech aminokwasow zwiazanych laczami poptydowymi. 'Inteligentne', jako ze wykazuje zdolnosci do inicjacji procesow wewnatrzkomorkowych. Z powodu spadania wraz z wiekiem produkcji kolagenu w organizmie czlowieka, dochodzi do utraty jedrnosci i powstawania zmarszczek. Dostarczenie tripeptydu do skory czlowieka zastepuje brak produkcji i powoduje ponowna produkcje kolagenu. Wyrazne efekty widoczne sa po dwoch do trzech miesiacach stosowania. 
   Nasz obecny nowy produkt 'Synesis -  Atlas do makijazu' rozwinelismy jeszcze dalej - zawiera on poza tripeptydem rowniez drugi skladnik o nazwie 'Polisylikon 11'. To powloka krzemowa tworzaca na skorze warstwe ochronna, jak film. Nalozony na skore w miejscu zmarszczki natychmiast wypelnia ja. Jest to najlepszy i najdrozszy tego typu skladnik na swiecie. 
 Atlas do makijazu to doskonaly preparat do systematycznego pobudzenia przeciwzmarszczkowej produkcji kolagenu, przy jednoczesnie widocznym efekcie juz od pierwzego dnia w okresie oczekiwania na efekty dzialania tripeptydu zastepujacego kolagen. 'Atlas do makijazu Synesis' wygladza skore wypelniajac miejsca zmarszczek. 
   Wiemy, ze na dzialanie tripeptydu inicjujacego ponowna produkcje kolagenu i w efekcie zniwelowania zmarszczek, musimy czekac dwa do trzech miesiecy. Na wyjscie ad hoc i zniwelowanie zmarszczek i nierownosci od razu, istnieje preparat krzemowy Silikon 11. Gdyby je polaczyc powstanie kuracja przeciwzmarszczkowa z natychmiastowym efektem czyli 2 w 1. Pracownia kosmetyczna Synesis oferuje teraz 'Atlas do makijazu' o takim wlasnie zastosowaniu.


Inteligentna zmiana z podwojna korzyscia dla niecierpliwych dusz. Tylko w Synesis.

Pojemnosc: 30 ml
Cena: 180 zlotych
Wydajnosc: minimum 100 aplikacji
Zrodlo - Synesis


FAKTY:
  
   Produkt ten mam przyjemnosc uzywac od dwoch miesiecy, zarowno na swojej wlasnej twarzy jak i klientek. 
   Zaczne moze od opakowania: ciezki, szklany sloik, prosty i elegancki ze zlota zakretka, daje poczucie iz mamy do czynienia z dobra i ekskluzywna marka. Ja nie przepadam za kiczowatymi opakowaniami, przeladowanymi napisami, wiec to i owszem przypadlo mi do gustu.
   

   

Kiedy odkrecimy nakretke naszym oczom ukazuje sie przezroczysta substancja o konsystencji zelu, jest on niezbyt gesty - aksamitny.


'Atlas do makijazu Synesis' jest bardzo wydajny, wystarczy jedynie odrobina by pokryc duzy obszar skory (co prawda nie licze aplikacji, wiec nie wiem czy starczy az na 100).



Produkt latwo sie rozprowadza po skorze, faktycznie wygladzajac nierownosci i wypelniajac zmarszczki (wiadomo, nie zupelnie - ale skora wydaje sie bardziej napieta). 'Atlas do makijazu' stanowi swietna baze pod podklad, ktory rowniutko sie rozsmarowuje, nie zostawiajac smug i plam. Produkt tworzy swego rodzaju powloke na skorze, odrobine mokrawa - ktora wchlania sie dosc szybko, dopiero po kilku minutach nakladamy podklad. Skora po takiej 'kuracji' jest gladka, napieta i mieciutka jak 'pupcia niemowlaka' :) Po prostu 'must have' przed wszelkimi wielkimi wyjsciami i waznymi zdarzeniami, kiedy to chcemy wygladac nienagannie przez dlugie godziny... Makijaz sie nie przemieszcza, podklad nie sniera i zostaje na miejscu do momentu demakijazu. Jedyne co zauwazylam, ze skora po jakims czasie zaczyna sie swiecic i wymaga w ciagu dnia  kilkukrotnego przypudrowania.


Moja opinia:

Powyzej znalazlyscie fakty, teraz pora na moja opinie o produkcie. 
Musze przyznac, iz kiedy zostalam zaproszona do wspolpracy, niesamowicie sie ucieszylam bo juz od dawna chcialam wyprobowac kosmetyki Synesis, ktore sa tak bardzo znane i chwalone w Polsce. Jak wiecie ja w kraju nie mieszkam, wiec nie bardzo wiedzialam czy taka firma zgodzi sie na wysylke za granice (wysylaja jedynie na terenie Polski)... Nasze dlugie e-maile z pania Joanna zapewnily mnie jednak, iz wspolpraca moze przebiegac pomyslnie za posrednictwem moich rodzicow, czyli Synesis produkty wysyle do mamuski, a ta do mnie - gladko, hihi. No i oczywiscie brak limitu czasowego na recenzje tez bardzo ulatwia mi sprawe... Tak czy inaczej, nie moglam sie doczekac co dostane do testowania! :)
Kiedy paczuszka do mnie doszla, a ja powoli zaczelam odwijac pieknie zapakowane produkty i moim oczom ukazal sie owy pelnowymiarowy 'Atlas do makijazu', az podskoczylam z radosci! Baza pod makijaz? Nie mogli trafic lepiej! Drugim kosmetykiem byla probka Szlachetnego Pudru, o ktorym bedzie oddzielna recenzja juz wkrotce.
Testy zaczelam niemalze natychmiastowo, bo bardzo ciekawilo mnie co obydwa produkty potrafia.
Atlas stosowalam przez jakis czas pod makijaz, ale wiadomo - nie mam na tyle duzo zmarszczek by wszczynac panike :) Cere mam mieszana, bardziej w kierunku tlustej i niestety po kilku dniach zauwazylam, ze wyskoczylo mi wiecej syfkow, zapewne przez ta tlustawa konsystencje produktu oraz obecnosc w nim sylikonu... Zaprzestalam stosowania codziennego i przestawilam sie na 'uzywanie okolicznosciowe', bo makijaz faktycznie utrzymuje sie dluzej.
Jednakze musze przyznac, ze Atlas stosuje duzo czesniej na swoich klientkach niz na sobie samej, poniewaz wiele z nich ma cere sucha lub dojrzala - a na takich produkt ten sprawdza sie najlepiej! Dlugie godziny na powietrzu podczas sesji zdjeciowych, sluby, wyjscia itp. - Atlas spelnia swoje zadanie w 100%!
Podsumowujac - nie do konca jestem przekonana do codziennego stosowania produktu, szczegolnie na cere mieszana lub tlusta, ale moim zdaniem kazda makijazystka taki kosmetyk powinna miec w swoim kuferku! Cena nie jest taka niska, ale uwierzcie mi - warto :) I jeszcze raz dziekuje firmie Synesis, poniewaz tak niesamowicie trafili z produktem, ktory pokochalam <3







.
Read More

Tuesday, 14 August 2012

Sexy vs. Free - Photo shoot

   Witajcie Pieknosci :* Jak wam tydzien mija? Mi w oczewiwaniach na moja Mamusie, ktora w ten czwartek przylatuje do mnie na 2.5 tygodniowy urlop :) Ostatnio Polske odwiedzilam w maju zeszlego roku, wiec teskno mi niemilosiernie do calej rodzinki... W dodatku nie jestem w stanie odwiedzic kraju wczesniej niz pod koniec pazdziernika (weselicho)... Wiec chociaz Mame sciagne do siebie, jak to tam z gora i Mahometem bywa :)
   Poki co robie maly stop z makijazowymi postami i skupie sie odrobine bardziej na recenzjach i fotografii. Szczegolnie ta ostatnia pochlania mi teraz mnostwo czasu i energii, a staram sie w tej dziedzinie ksztalcic i ulepszac. W zasadzie mam spore 'branie' i wiele kobiet pyta mnie o prywatne sesje zdjeciowe, tak wiec - super :) Tak naprawde moim celem jest dodanie kobietom pewnosci siebie, tym zwyklym szarym myszkom, zonom i matkom, ktore niejednokrotnie zapomnialy jak to jest wygladac i czuc sie sexy... 
   Ale dzis chcialabym przedstawic kilka fotek z naszej ostatniej zabawy z Justynka. Mlodziutka i sliczna dziewczyna, ktora potrafi ukazac (przede wszystkim w portretach) wiele uczuc i emocji. Jak glosi tytul tego posta wcieli sie ona w dwa rozne charaktery - kobiete swiadoma swojego piekna oraz dziewczyne wolna jak ptak :) Mam nadzieje, ze zdjecia sie spodobaja. Makijaz, fryzury oraz fotografie sa mojego autorstwa, ciuszki i dodatki mieszane.
Pozdrawiam serdecznie :*
*****
   Hello Beauties :* How is your week going? I'm impatiently waiting for my Mummy, who this Thursday will come to the UK for holidays (2.5 weeks). Last time I visit Poland in May last year, so I really miss my family... And I can't go there earlier than the end of October (wedding)... So I decided to get my mum here, as it happened with Muhammad and the mountain :)
   As for now I'll do a little break with makeup posts and I'll focus more on reviews and photography. At the moment especially that last one take a lot of my time as I'm trying to learn more and get better in it. Actually there is quite a lot of woman asking me for private shoots, so yeah - cool :) I wish to target those woman who lack self confidence, those shy ones, wives and mothers who often forgot how to look and feel sexy...
   But today I wanted to show you a few photos from our fun day with Justyna.. Young and very pretty girl, who knows how to show different feelings and emotions (especially in portraits). As you realized from the post's title, she will play the woman aware of her beauty and a girl free as bird :) I hope you will enjoy it. Makeup, hair and photos are done by me, clothes and accessories - pulled together.
Kisses :*

Sexy vs. Free





*********************************************

















Read More

Tuesday, 7 August 2012

Inspiration - Blue Fish Makeup :)

   Hej kochane, jak sie macie?
Tyle sie ostatnio dzieje, ze szok, ale nie zapomnialam o Was moje drogie czytelniczki :* Niestety nie jestem w stanie odwiedzac tak czesto Wasze blogi, ale obiecam to nadrobic juz w krotce...
   Dzis chcialam wam zaprezentowac makijazyk, ktory odrobine wymknal mi sie spod kontroli, hahahaha. Doslownie - zaczelam inspirujac sie drinkiem, a skonczylam na rybce :) Gruboziarnisty brokat mial oczywiscie symbolizowac luski. Pewnie zauwazylyscie nowe logo na fotkach - tak, w koncu moje osobiste logo firmowe! :) I tak mi sie niesamowicie podoba, ze napatrzec sie nie moge... A to zasluga mojej drogiej Karolinki - Grzee, spisala sie na Olimpijski Zloty Medal :] Jeszcze raz dziekuje :*
   Zycze milego ogladania zdjec (troszke ich tam jest) i udanego tygodnia wszystkim! Buzka :*

*****
   Hi girls, how are you?
There is so much going on lately that my head is spinning, but I heaven't forgotten about my dear readers :* Unfortunately I'm not able to visit your blogs so often, but I promise to catch up with it soon...
   Today I wanted to show you a makeup, during which I lost a bit of control, hahaha. Literally - I started thinking about another cocktail inspiration and I ended up finishing it with a blue fish in my head :) And this coarse glitter supposed to imitate fish scale of course. I think you noticed my new logo on pictures - yep, finally my own business logo! :) I love it so much that I can't stop looking at it... And all this thanks to Karolina - Grzee, she deserve on Olympic Gold Medal :] One more time - thank you :*
   I hope you enjoy the photos (there are quite a few down below) and I wish you a good week! Kiss :*


For this makeup I used:
- foundation MAC Matchmaster
- concealer Collection 2000 & MAC Studio Finish
- MAC Blot Powder
- eyebrows HD Brows Palette 
- eyes: 

base: NYX Jumbo Pencil (Milk)
crease: MUA pencil in Royal Blue + Glamour Doll Eyes - Mingles
inner corner and spaces: Sugarpill - Lumi
lid: pigment Collection 2000 - Spellbound 11
gel eyeliner MAC Backtrack
lover lid: black eyeliner + again cobalt pencil from MUA
waterline: NYX Jumbo Pencil (Milk)
glitter: Amazing Shine in 626 Aqua (meant for nails, lol)
mascara: Loreal Telescopic + lower lashes Gosh Eyeliner in 11 (Turquoise)

- lips: NYX Jumbo Pencil (Milk), MUA pencil in Royal Blue,
glitter Amazing Shine in 626 Aqua
- cheeks: pigment Collection 2000 - Spellbound 11









In cool natural light














Read More

Wednesday, 1 August 2012

Gothic Princess - Photo Soot

   Witajcie Pieknosci, wiem ze ostatnio jest naprawde kiepsko u mnie z blogowaniem - przepraszam <3 Przesylam Wam moc usciskow i tysiac calusow :* I kiedy tak wam pozwalam czekac na kolejny makijazyk (charakteryzacje) oraz recenzje (tak, te tez sie szykuja) szybciutko opublikuje kolejna prezentacje. Fotografie sa z ostatniej sesji zdjeciowej jaka mielismy w sobote wieczorem, w miejscu bardzo odizolowanym, daleko od ludzi, wsrod pol - ruinach kosciola :) Bylo dosc strasznie, ale moj Vas byl z nami wiec sie czulam bezpiecznie :) Modelowala mi Lisa, ja zrobilam makijaz jak rowniez zdjecia :)
   Oczywiscie za wszystkim kryje sie mala historia o Gotyckiej Ksiezniczce zostawionej przez ukochanego... Wspolczujemy jej poniewaz wydaje sie smutna i samotna, piekna i cierpiaca... Ale nie wiemy co sie kryje za jej pieknem az do samego konca :) Milego ogladania zycze, buziaki :*
*****
   Hi Beauties, I know I've been really bad with my blog lately - sorry <3 I send You my love and thousand kisses :* And while I keep you waiting for the next makeup look as well as some reviews (yep, those are coming as well) I'll do very quick post with another photo video (presentation). Pictures are from the photo shoot we had last Saturday night, in a very isolate place, away from people, among fields - church ruins :) It was pretty freaky but my Vas came with us, so I felt safe :) My model was Lisa, I did the makeup as well as the pictures :)
   There is a little story about this Gothic Princess left by her lover... We pity her as she seems to be sad and lonely, beautiful and suffering... But we don't know what hides behind her beauty until the end :) Hehe. Happy watching, kisses :* 




Read More
Powered by Blogger.

© 2011 ArtLook4U , AllRightsReserved.

Designed by ScreenWritersArena